Pani Ludmiła miała 80 lat i kochała swojego wnuka Pawła bardziej, niż potrafiła to ubrać w słowa. Gdy był dzieckiem, nosiła go na rękach, piekła mu ulubione ciastka, uczyła go jeździć na rowerze. A gdy dorósł, nadal był dla niej kimś wyjątkowym — jedynym, który czasem wpadł na herbatę, zadzwonił z życzeniami, pomógł ustawić telewizor....Read More