Pani Kazimiera, 84 lata, od kilku lat leczyła się kardiologicznie. Serce od dawna dokuczało, ale lekarz mówił, że kontrola i leki wystarczą. Pewnego dnia zadzwonił telefon.
– Dzień dobry, tu Mobilne Centrum Diagnostyczne. Oferujemy darmowe badania serca dla seniorów, bez wychodzenia z domu. W pani okolicy odnotowaliśmy zwiększoną liczbę zawałów. Proszę nie odkładać, to bardzo ważne.
Pani Kazimiera poczuła ścisk w gardle. Zgodziła się.
Nazajutrz przyszło dwóch mężczyzn w białych fartuchach. Jeden z nich wyjął urządzenie przypominające EKG.
– Tu są już zakłócenia. To może być stan przedzawałowy. Jeśli nie zareaguje pani szybko, konsekwencje mogą być tragiczne.
Starsza pani pobladła.
– Co mam robić?
– Zalecamy specjalny aparat do treningu oddechowego, który oczyszcza naczynia krwionośne. Tylko dziś jest promocja – 2200 zł. Ratuje życie.
Pani Kazimiera zapłaciła w gotówce, bo bała się o zdrowie. Po ich wyjściu włączyła urządzenie. Buczało jak suszarka, nic więcej. Córka, gdy przyszła po południu, chwyciła się za głowę. W sieci znalazła ostrzeżenia: „mobilne badania serca” to nowa metoda oszustów.
Pani Kazimiera całą noc nie spała. Czuła się okropnie — naiwna, słaba, oszukana.
Komentarz prawnika – radcy prawnego Agnieszki Lech
Pani Kazimiera padła ofiarą przestępstwa polegającego na oszustwie, o którym mówi art. 286 §1 Kodeksu karnego. Sprawcy posłużyli się pozorem badania medycznego, aby wzbudzić strach o życie i wywołać decyzję pod wpływem silnych emocji. Takie działanie jest typowe dla grup przestępczych, które podszywają się pod „mobilnych diagnostów”, „telemedycynę”, a nawet „ratowników medycznych”. W żadnym wypadku nie jest to wina pani Kazimiery. Seniorzy ufają osobom w białych fartuchach, bo całe życie uczyli się szanować medyczny autorytet.
Prawo wskazuje jasno, że przeprowadzanie badań medycznych w domu bez zlecenia lekarza czy bez uprawnień może stanowić naruszenie prawa, a sprzedaż urządzeń medycznych na podstawie fałszywych danych zdrowotnych jest nieuczciwą praktyką rynkową. Senior ma pełne prawo żądać unieważnienia sprzedaży, ponieważ została dokonana pod wpływem błędu i presji. Może skorzystać również z 14-dniowego prawa odstąpienia od umowy, bez podania przyczyny.
Warto zgłosić sprawę na policję — podobne grupy często działają seryjnie. Przykłady takich praktyk obejmują „badania płuc mobilnym spirometrem”, „domowe testy na zakrzepicę” czy „diagnostykę kręgosłupa”. Zawsze chodzi o jedno: wzbudzić strach o zdrowie i sprzedać produkt o wartości kilkuset złotych za kilka tysięcy. Seniorzy powinni pamiętać, że żadne poważne badania medyczne nie odbywają się bez skierowania czy bez udziału pielęgniarki lub lekarza.


