Telefon
505996878
Email
kontakt@akademiaprawa.com

Pan Marian miał 81 lat i nie lubił zmian. Przez lata korzystał z tej samej firmy energetycznej i tego samego telefonu stacjonarnego, bo jak mówił, „człowiek przywyka, a jak działa, to nie ruszać”. W mieszkaniu panował porządek, rachunki były opłacane na czas, a senior cenił sobie spokój i przewidywalność.
Pewnego popołudnia zadzwonił dzwonek do drzwi. Przed wejściem stał elegancko ubrany mężczyzna z teczką.


Dzień dobry, przychodzę w sprawie pana umowy na prąd. Zmienili się dostawcy, trzeba uaktualnić dokumenty – powiedział spokojnym, pewnym tonem.
Pan Marian, nie do końca rozumiejąc, o co chodzi, zaprosił go do środka.

Mężczyzna szybko rozłożył formularze na stole i zaczął wskazywać miejsca do podpisu.
To tylko aktualizacja, nic się nie zmienia. Przepisy od nas tego wymagają. Proszę podpisać tu i tu – mówił, nie dając seniorowi chwili na przeczytanie dokumentu.

Pan Marian podpisał, ufając, że wypełnia formalność. Sprzedawca uśmiechnął się, spakował dokumenty i życzył miłego dnia. Dopiero tydzień później senior otrzymał list: „Witamy w naszej firmie. Pańska nowa umowa na energię elektryczną wchodzi w życie od przyszłego miesiąca”. Cena była dużo wyższa niż dotąd. Pan Marian poczuł, że go oszukano.

Gdy opowiedział o tym córce, ta załamała ręce.


Tato, przecież oni cię nabrali! To nie żadna aktualizacja, tylko przejęcie klienta!
Senior poczuł wstyd i bezradność. Przecież „podpisał”, a zawsze uczono go, że jak się podpisze, to słowo obowiązuje. Nie wiedział, co może zrobić i czy w ogóle ma jakieś prawa.

Komentarz prawnika – radcy prawnego Agnieszki Lech

Historia pana Mariana dotyka problemu, który w polskiej praktyce prawnej stał się bardzo powszechny, choć nie zawsze jest szeroko omawiany. Chodzi o tak zwane „umowy zawierane poza lokalem przedsiębiorstwa”, czyli wtedy, gdy sprzedawca przychodzi do mieszkania seniora i nakłania go do podpisania dokumentów, często stosując niejasne tłumaczenia, presję psychiczną lub podstęp. Seniorzy często sądzą, że skoro złożyli podpis, to umowa jest ważna i nie można jej odwołać. Tymczasem polskie prawo przewiduje szczególną ochronę konsumenta, a zwłaszcza osoby , która może czuć się zaskoczona lub zmanipulowana.

Zgodnie z ustawą o prawach konsumenta osoba, która zawarła umowę w domu, na ulicy lub w innym miejscu niż biuro sprzedawcy, ma prawo odstąpić od niej w ciągu 14 dni bez podawania jakiejkolwiek przyczyny. Oznacza to, że pan Marian mógł napisać jedno krótkie oświadczenie i unieważnić całą sytuację, tak jakby umowa nigdy nie została zawarta. Prawo daje mu możliwość wycofania się z umowy bez konsekwencji finansowych. Co więcej, sprzedawca ma obowiązek poinformować seniora o prawie odstąpienia od umowy. Jeżeli tego nie zrobił, termin ten jest o wiele dłuższy.  Jest to rozwiązanie chroniące konsumenta przed nieuczciwymi praktykami.

W praktyce prawniczej znajdziemy wiele przykładów podobnych do historii pana Mariana. Na przykład pani w wieku 76 lat podpisała „ankietę”, która okazała się umową na usługi telekomunikacyjne, lecz po interwencji rzecznika konsumentów odstąpiono od niej w ciągu kilku dni. 

 W skrajnych sytuacjach, gdy sprzedawca świadomie oszukuje lub wykorzystuje wiek seniora, sprawa może zostać zgłoszona na policję również jako oszustwo.

Najważniejsze jest jednak to, aby senior miał świadomość, że podpis nie zamyka mu drogi do działania. Umowę zawartą w domu można anulować i przywrócić wcześniejszy stan, a pomoc można uzyskać u rzecznika konsumentów lub prawnika. Można również samodzielnie przygotować i wysłać pismo, w którym poinformujecie państwo, że korzystacie ze swojego prawa do odstąpienia od umowy. Prawo stoi po stronie osoby słabszej, a sytuacje takie jak ta, którą przeżył pan Marian, nie oznaczają „nieodwracalnego błędu”, lecz są przewidziane przez ustawodawcę jako momenty, w których konsument ma szczególną ochronę.

mecenas Marta Malec-Lech – Członek Zarządu Województwa Małopolskiego

Najnowsze wpisy

Świat za drzwiami, którego pan Feliks bał się utracić
27 grudnia 2025
Ojciec, którego dzieci przestały widzieć
26 grudnia 2025
Testament napisany poza domem
25 grudnia 2025
Logo Małopolska

Projekt finansowany ze środków budżetu Województwa Małopolskiego.