W małym mieszkaniu na przedmieściach miasta Krakowa starszy pan, pan Jan, odmówił wyjazdu do domu opieki. Jego rodzina – córka i syn – nalegają, tłumacząc, że to dla jego dobra. Pan Jan czuje się zdradzony. Mówi, że dom opieki to dla niego więzienie, a on chce pozostać w swoim domu, w którym spędził całe życie.
Córka przynosi dokumenty do podpisu – umowę o przyjęciu do placówki
i pełnomocnictwo do zarządzania finansami seniora. Pan Jan nie chce się zgodzić, twierdzi, że jest jeszcze samodzielny i ma prawo decydować o sobie. Atmosfera w domu stała się napięta, rozmowy przerodziły się w kłótnie.
W końcu córka skontaktowała się z opiekunką środowiskową, która zasugerowała, że można uzyskać sądową zgodę na umieszczenie pana Jana w domu opieki, jeśli uzna się, że zagraża sobie lub innym.
Pan Jan postanowił ukryć swoje dokumenty i zaczął zastanawiać się, jak bronić swojej niezależności.
Komentarz prawnika – radcy prawnego Agnieszki Lech
Historia pana Jana pokazuje sytuację, która w praktyce pojawia się coraz częściej
i budzi wiele obaw zarówno po stronie seniorów, jak i ich rodzin. Z prawnego punktu widzenia warto wiedzieć, że dorosły, świadomy i samodzielnie myślący człowiek ma pełne prawo decydować o sobie, swoim miejscu zamieszkania i sposobie życia. Wynika to z podstawowej zasady prawnej, że każdy pełnoletni obywatel ma pełną zdolność do czynności prawnych, dopóki sąd jej nie ograniczy lub nie pozbawi, co może nastąpić wyłącznie po bardzo wnikliwym postępowaniu i po zasięgnięciu opinii biegłego lekarza psychiatry lub neurologa. Oznacza to, że nikt w rodzinie nie może zmusić pana Jana do podpisania umowy z domem opieki, pełnomocnictwa ani jakiegokolwiek innego dokumentu. Podpis dokonany pod naciskiem, ze strachu czy wbrew swojej woli może być później podważony jako złożony pod wpływem groźby lub błędu.
W praktyce często spotyka się sytuacje, w których rodzina naciska na seniora, sądząc, że robi to dla jego dobra. Warto jednak wyjaśnić, że umieszczenie osoby dorosłej
w domu pomocy społecznej wbrew jej woli jest możliwe tylko w wyjątkowych sytuacjach . Dotyczy to przypadków, gdy dana osoba z powodu choroby psychicznej, głębokiej demencji lub poważnych zaburzeń zachowania realnie zagraża sobie lub otoczeniu i nie ma możliwości samodzielnie funkcjonować. Nawet wtedy decyzję podejmuje sąd, a nie rodzina czy opiekunka środowiskowa. Sąd w takiej sprawie bada stan zdrowia, zasięga opinii biegłych lekarzy czy psychologów, wysłuchuje samego seniora i bierze pod uwagę jego wolę. Przykładowo w jednej z podobnych spraw dotyczącej pana, który miał zaawansowane otępienie i wychodził zimą z domu bez ubrania, sąd uznał, że umieszczenie go w placówce było konieczne. W innym przypadku, gdzie 90-letnia kobieta mieszkała sama, ale radziła sobie
z podstawowymi czynnościami, dbając o porządek i zakupy, sąd odmówił skierowania jej do DPS, uznając, że placówka byłaby ograniczeniem jej wolności.
W sytuacji pana Jana z punktu widzenia prawa kluczowe jest, czy jest osobą świadomą, logicznie myślącą i zdolną do oceny swojej sytuacji. Sam fakt podeszłego wieku, schorzeń przewlekłych czy nawet pewnych trudności w codziennym funkcjonowaniu nie oznacza braku samodzielności ani nie uprawnia rodziny do podejmowania decyzji za seniora. Seniorzy mają pełne prawo wyrażać swoją wolę
i nie zgadzać się na rozwiązania, które im nie odpowiadają. Warto jednak, aby pan Jan wiedział, że ukrywanie dokumentów czy unikanie rozmów nie zawsze rozwiązuje problem. W wielu podobnych sprawach udawało się osiągnąć kompromis, gdy senior otrzymał wsparcie, które nie odbierało mu niezależności, ale jednocześnie dawało rodzinie poczucie bezpieczeństwa. Może to być pomoc sąsiedzka, opiekunka środowiskowa w ustalonym wymiarze, opiekun wynajęty przez rodzinę czy telefon alarmowy, który w razie potrzeby łączy z kimś, kto niezwłocznie udzieli pomocy. Umieszczenie w domu opieki wbrew woli seniora jest ostatecznością, stosowaną
w skrajnych przypadkach. Jeżeli pan Jan jest świadomy i samodzielny, sąd nie wyda zgody na skierowanie go do placówki. Senior może również zadbać o swoją sytuację, ustanawiając pełnomocnictwa tylko wtedy, gdy sam tego chce i na warunkach, które go nie pozbawią kontroli. Jeżeli ktoś czuje się naciskany, warto zachować spokój
i jasno powiedzieć, że decyzje dotyczące życia i finansów pozostają jego wyborem. W razie potrzeby można skorzystać z porady prawnika. Warto wiedzieć, że przy urzędach miasta jest świadczona bezpłatną pomoc prawną, z której może skorzystać senior, którego nie stać na płatną poradę prawną.


